Kierowcy firmy Michalczewski wygrali mistrzostwa na Autodromie Jastrząb
Kierowcy spółki Michalczewski zajęli wszystkie miejsca na podium w zawodach na Autodromie Jastrząb. W sobotę, 9 maja, zostały tam rozegrane I Mistrzostwa Kierowców Komunikacji Miejskiej w Radomiu o Puchar Prezydenta Miasta. Zawodom towarzyszył piknik rodzinny. Przedstawiamy fotoreportaż z tego wydarzenia.
Na wszystkich radomskich autobusach komunikacji miejskiej jest umieszczone logo miasta z hasłem "Siła w precyzji". Właśnie taka precyzja była niezbędna, aby osiągnąć jak najlepsze wyniki. Do rywalizacji stanęły 15-osobowe ekipy obu operatorów przewozów:
- Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Radomiu - drużyna w składzie: Jacek Broda, Tomasz Ciciora, Małgorzata Czarnecka, Kamil Faryna, Marcin Guzior, Artur Krok, Anna Krzosek, Justyna Marciniak, Agnieszka Motyka, Robert Podlaski, Paweł Smogorzewski, Paweł Stańdo, Marek Wencel, Mateusz Zając i Jacek Zgódka;
- spółka Michalczewski - drużyna w składzie: Jacek Bachan, Karol Chojnacki, Rafał Chrząszcz, Michał Czerwiński, Sylwia Janus, Paweł Kupis, Paulina Kwiatkowska, Sylwia Mazurek, Michał Mazurkiewicz, Grzegorz Nalberski, Marlena Niewiadomska, Kacper Przegaliński, Sebastian Szlajc, Marcin Woźniak i Jadwiga Zawadzka.
Slalom bramkowy polegał na przejechaniu pomiędzy specjalnie rozstawionymi pachołkami tak, aby żadnego nie przejechać. Wbrew pozorom nie było to wcale takie łatwe, bo w niektórych przypadkach celowo było zbyt mało miejsca na wykonanie skrętu w prawo lub w lewo. Żeby dojechać do kolejnej bramki, trzeba było więc gdzieniegdzie cofać, a liczyła się tutaj każda sekunda. Dodatkowym utrudnieniem było to, że slalom odbywał się na stromym wzniesieniu, więc manewry były tam dosłownie wykonywane "pod górę".
Najtrudniejszą i zarazem najbardziej widowiskową dyscypliną był przejazd po płycie poślizgowej (to śliska nawierzchnia, po której wciąż płynęła woda). Trzeba było zahamować przed końcem płyty, uważając jednocześnie, by po wprowadzeniu pojazdu w poślizg zachować nad nim kontrolę i nie uderzyć w pachołki. To nie było łatwe - jednym kierowcom tył autobusu uciekał w prawo, innym w lewo, a bywały też przypadki, że pojazd ostatecznie zatrzymał się w poprzek toru. Można tutaj było podszkolić swoje umiejętności.
Nieco mniej wysiłku, ale za to więcej precyzji trzeba było włożyć w kolejne dwie konkurencje. Pierwsza to tak zwany kojec - trzeba było wjechać autobusem (zarówno przodem, jak też tyłem) na niezbyt szerokie miejsce parkingowe, oznaczone pachołkami. Z kolei na sąsiednim stanowisku należało przebić sześć balonów za pomocą długiego kolca, przymocowanego do przedniej szyby pojazdu. Podjazd do każdego balonu był możliwy z innego kierunku, więc tu też trzeba było wykazać się umiejętnością sprawnego cofania.
Każda z powyższych konkurencji była wykonywana przyporządkowanym do niej pojazdem (slalom i płyta poślizgowa - autobusami MAN, kojec - Solarisem, a balony - Autosanem). Oznacza to, że wszyscy kierowcy musieli wykazać się umiejętnością prowadzenia pojazdów różnych marek, a nie tylko tych, którymi jeżdżą na co dzień. Ostatnią konkurencją był natomiast symulator czasu reakcji. Na specjalnie przygotowanej konstrukcji losowo zapalały się światełka, a zadaniem kierowców było jak najszybsze ich naciśnięcie.
Po podsumowaniu punktacji okazało się, iż najlepszym kierowcą zawodów został Michał Czerwiński z firmy Michalczewski. Drugie miejsce zajęła Jadwiga Zawadzka, a trzecie - Paulina Kwiatkowska (obie z tej samej spółki co zwycięzca). Gratulujemy mistrzom!
Zawodom na torze towarzyszył piknik rodzinny. Można było obejrzeć zarówno współczesne autobusy, jak też Ikarusa, skorzystać z symulatora dachowania, dowiedzieć się, dlaczego tak ważne jest zapinanie pasów bezpieczeństwa oraz obejrzeć policyjny sprzęt i umundurowanie. Dzieci mogły skorzystać z dmuchanej zjeżdżalni lub pojeździć miniaturowymi policyjnymi pojazdami. Były również foodtrucki. Dziękujemy wszystkim uczestnikom zawodów oraz widzom za dobrą zabawę i zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu.
















































