Informacja o budowie metra w naszym mieście była żartem primaaprilisowym
Nasza wczorajsza informacja o rozpoczętych pracach przedprojektowych dotyczących budowy linii metra w Radomiu była oczywiście jedynie primaaprilisowym żartem. Koszt powstania podziemnej kolei wielokrotnie przekroczyłby aktualny roczny budżet miasta, nawet biorąc pod uwagę ewentualne dofinansowanie unijne.
W prima aprilis większość instytucji, mediów i innych jednostek publikuje zwykle mniej lub bardziej nieprawdopodobne informacje, które z założenia mają rozbawić czytelników. Po kilkuletniej przerwie również my pozwoliliśmy sobie opublikować tego typu news. Prawdziwym elementem naszej informacji było tylko to, że pod koniec minionego roku Polskę obiegła zapowiedź ambitnego planu budowy systemów metra w 10 największych miastach. Oczywiście nie było wśród nich Radomia, dlatego - jak zapewne zauważyła większość czytelników naszej strony internetowej - opisane w dalszej części artykułu plany były jedynie primaaprilisowym żartem.
Budowa centralnego odcinka drugiej linii metra w Warszawie (7 stacji od Ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego) kosztowała ponad 4,1 miliarda złotych, z czego prawie 2,8 miliarda stanowiło dofinansowanie z Unii Europejskiej. Co ważne, inwestycja trwała od 2009 do 2015 roku, gdy ceny materiałów budowlanych były znacznie niższe niż obecnie. Tegoroczny budżet Radomia to około 2,1 miliarda złotych (planowane wydatki), więc łatwo obliczyć, uwzględniając koniecznie inflację, że o metrze nie mamy co marzyć.
Nasza informacja szybko spotkała się z ogromną liczbą reakcji na Facebooku. Większość internautów odebrała to z właściwym dla 1 kwietnia przymrużeniem oka, choć niektórzy podeszli też do tego tematu dość poważnie, oczekując ujęcia w planach kolejnych linii metra w Radomiu, na przykład na Zamłynie czy do lotniska (a na razie nawet Warszawa nie planuje metra do Lotniska Chopina, ponieważ lokalną obsługę tego portu zapewnia linia kolejowa). Jeden z komentujących napisał między innymi: "Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że ta koncepcja ma sens". Niestety, marzenia o podziemnej kolei przegrywają z powyższymi wyliczeniami...
